Nasi czytelnicy nie leniuchują nawet wypoczywając, o czym świadczą ich przemyślenia na temat letnich lektur. Wszystkie laureatki konkursu „Wakacyjna recenzja” wybrały pozycje niełatwe i do ich omówienia podeszły w sposób przemyślany. W tym roku nasz konkurs literacki zdominowała literatura faktu.

Po burzliwych obradach jury zdecydowało przyznać pierwsze miejsce Monice Kwiecińskiej za recenzję książki „Snajper wchodzi pierwszy”, rewelacyjnego wywiadu, jaki Michał Wójcik przeprowadził z Przemysławem Wójtowiczem. Drugie miejsce zajęła Olga Janowska, która podzieliła się opinią na temat kolejnej publikacji non-fiction: „Ted Bundy. Bestia obok mnie” autorstwa Ann Rule. Trzecie miejsce jury przyznało Beacie Glińskiej za recenzję „Moimi słowami”, autobiografii Ruth Ginsburg.

Zachęcamy do zapoznania się z zwycięskimi recenzjami:

 

I miejsce - Monika Kwiecińska

"Snajper wchodzi pierwszy" / Przemysław Wójtowicz, Michał Wójcik

Napisać, że książka Snajper wchodzi pierwszy jest świetna to jak powiedzieć, że twoja torebka pasuje do butów. To nie robi efektu WOW. A taka jest ta książka. Choć w tytule jest o snajperze, opowiada o genialnym żołnierzu, pedagogu, wychowawcy, przyjacielu a przede wszystkim dobrym człowieku, bo takim autor jest na pierwszym miejscu. Opowieść wciąga dokładnie od kilku pierwszych zdań: wiatr jest najważniejszy, jeśli zbagatelizujesz detale oni nie będą żyć. Niecenzurowane opisy rzeczywistych zdarzeń w wojskowym żargonie, brutalna prawda o wojnie: poświęcenie, walka, krew, śmierć, ale też strach, zwątpienie okraszane humorem i niekiedy polską wódką. Moja ulubiona akcja to nie ma h*ja we wsi i opis jak w czasie bezpośredniej wymiany ognia autora z wrogiem, inny żołnierz opowiadał mu kawały. To podnosi na duchu i odczarowuje wojnę, śmiem twierdzić, że tylko Polak tak potrafi. Choć autor nie lubi tego określenia, bohater, to zdecydowanie o nim można tak powiedzieć i to drukowanymi literami.

 

II miejsce - Olga Janowska

"Ted Bundy. Bestia obok mnie" / Ann Rule

Największą wpadką tegorocznych wakacji okazała się książka Ann Rule. Ted Bundy Bestia obok mnie. Książka z wielkiej akcji promocyjnej. Zakupiona pomimo dylematu moralnego czy kupować coś co teoretycznie robi interes na nieszczęściach ludzkich. Ann opowiada nie tylko historię kryminalną, ale wprowadza czytelnika w świat przeżyć kobiety po przejściach, która potrzebuje wokół siebie przyjaciół i jednym z nich jest właśnie poczciwi Ted. Książka to nie tylko true crime story, ale też opowieść o rozwijającej się relacji międzyludzkiej. O przyjaźni i o zaufaniu. O tym jak ludzie chcą wierzyć i widzieć dobro w innych. Ale też o tym jak można ludzi uwodzić i wodzić za nos wymiar sprawiedliwości. Latami. Książkę czytałam na wakacjach z córką, i ta książka odebrała dziecku matkę. Czytałam ją na spacerze, w kolejce po lody, pod budką z zapiekankami. Na basenie też. To droga pozycja, z nieetycznym podtekstem społecznym, ale był warto. Dobrze napisane, świetnie zilustrowane i cholernie wyciągające.

 

III miejsce - Beata Glińska

"Moimi słowami" / Ruth Ginsburg

Pierwszego dnia wakacji leżąc na leżaku zaczęłam przeglądać swoją listę książek w czytniku. Byłam rozemocjonowana tym, że zaraz coś wybiorę i zagłębię się w lekturze lekkiej i przyjemnej. No cóż, nie zawsze wszystko układa się tak jak zaplanujemy i tak było też z moją letnią lekturą. Książka, którą przeczytałam nie była oczywistym wyborem na czytelnicze, letnie uniesienia gdyż była to autobiografia Ruth Ginsburg „ Moimi słowami „.Książka ważna dla osób interesujących się zagadnieniami prawa ale także dla tych, dla których walka o prawa człowieka jest ważna, dla których kwestie równości płci są na naczelnym miejscu w hierarchii wartości. Książka była także miejscami lekką pozycją, napisaną dowcipnie, okraszoną wieloma anegdotami wygłaszanymi przede wszystkim przez męża najsłynniejszej sędziny USA. We mnie przede wszystkim lektura ta pozostawiła pamięć o osobie, która przetarła szlaki dla innych kobiet, pokazując, że możemy dojść na sam szczyt jeśli tylko bardzo tego chcemy.